Ktos wie cos wiecej ?
Marek Dabrowski
Marek Dabrowski
Marek Dabrowski
| , a Zielona
| Gora pod Poznan.
nic dziwnego. ile tam tych linii i pociagów jest:/
Decyzja o reorganizacji, która zapadła kilka dni temu, dotyczy nie tylko
naszego zakładu przewozów pasażerskich. Od lipca połączone zostaną bowiem także
zakłady: świętokrzyski z małopolskim oraz lubuski z wielkopolskim. Halina
Kurzyna, dyrektor Podlaskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, powiedziała nam
wczoraj, że zmian nie odczują w żaden sposób pasażerowie.
Reorganizacja może dotknąć 40 pracowników administracji. Część z nich otrzyma
propozycje pracy w Warszawie.
- Nie wiem, skąd pojawiły się informacje o zwolnieniach - dementuje pani
Kurzyna. - Praca będzie na pewno, jedynym problemem może być fakt, że trzeba
będzie dojeżdżać do Warszawy. Na pewno jednak 40 osób nie będzie dojeżdżać,
postaramy się to ograniczyć do minimum. Chcemy, by chociaż część administracji
mogła pracować na miejscu.
W zapewnienia zwierzchników nie wierzy jednak Jerzy Grodzki, przewodniczący
komisji zakładowej "S" PKP w Białymstoku. Zapowiada, że w poniedziałek kilku
pracowników rozpocznie strajk głodowy.
- Niby nazywają to połączeniem zakładów, a faktycznie będzie to likwidacja
naszego - twierdzi Grodzki. - Boimy się, że nas po raz kolejny oszukają.
Najpierw będą jakieś bezsensowne dojazdy do Warszawy, a potem pewnie stracimy
pracę. Strajkiem chcemy zwrócić uwagę na ten problem. A póki co szukamy
wsparcia w sejmiku i u naszych posłów.
za białostocką Gazetą Wyborczą.
Marek Dabrowski
Marek Dabrowski
Gdyby jeszcze ci szeregowi pracownicy mieli wplyw na to co sie
dzieje
na ich terenie... "Gora" daje rozkazy prosze pana.
: No i bardzo dobrze, ?e kasuj? biura. Gdyby urz?dasy w Bia?ymstoku czy innych
: miastach bardziej dbali o rozk?ady i reszt? spraw, to by? mo?e na ich
: terenie mniej linii by wyci?to. A tak nie maj? czego nadzorowa?, wi?c bardzo
: dobrze, ?e si? ich wyrzuca.
Przeciez sie ich nie wyrzuca.
Mc
: No i bardzo dobrze, ?e kasuj? biura. Gdyby urz?dasy w Bia?ymstoku czy
innych
: miastach bardziej dbali o rozk?ady i reszt? spraw, to by? mo?e na ich
: terenie mniej linii by wyci?to. A tak nie maj? czego nadzorowa?, wi?c
bardzo
: dobrze, ?e si? ich wyrzuca.
Przeciez sie ich nie wyrzuca.
Max
Alek 'Zebra (Loca)' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!
Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com.
Szkoda Białegostoku. Na szczęście uratowało się Opole. Wchłonięcie
przez Wrocław oznaczałoby rozszerzenie się wszystkiego co najgorsze na
PKP - niedasizmu, racjonalizacji, ekonomii i logiki PKP w najczystszej
postaci.
Pzdr, Kiefer
Poza tym nie zauważasz, że czy tak, czy tak nasza kolej jest "sterowana"
centralnie ? Wszelkie decyzje odnośnie rozkładu, taryf, nowych pociągów
podejmuje Warszawa, więc o czym my mówimy ?
A ZPR Zielona Góra na własne życzenie pozbyła się przedmiotu, którym mogła
zarządzać - wycinali pociągi i kolejne linie sami, wcześniej układając mało
konkurencyjną ofertę. Policzmy: w ciągu ostatnich kilku lat padły Zielona
Góra - Żary - Węgliniec (jednej pary nie liczę, bo to śmiechu warte),
Głogów - Żagań, Czerwieńsk - Gubin i Zbąszynek - Gorzów, którą na szczeście
udało się uruchomić ponownie.
MIck M.
Na 2005 zalozylem takt na WSZYSTKICH liniach wychodzacych z Wroclawia.
Zaskoczony?
Zdrówka !
Mick M.
Pozdrawiam
Alek 'Zebra (Loca)' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!
Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com.
Na 2005 zalozylem takt na WSZYSTKICH liniach wychodzacych z Wroclawia.
Zaskoczony?
IRiPK wykonuje zadania zlecone przez Urzad Marszalkowski, wiec tutaj
sytuacja teoretyczna by sie nie zmienila. W praktyce ta wspolpraca bylaby
chyba bardziej 'szorstka', niestety...
Marek Dabrowski